Mimo iż port lotniczy nie generował takich samych ilości odpadów chemicznych co zakłady pracy, wymagał równie sprawnej ich utylizacji. Często zdarzały się bowiem sytuacje w których paliwo samolotu zostało zanieczyszczone i wymagało wymiany, lub też nastąpił wyciek płynów hamulcowych. Takie substancje musiały być później zabezpieczone i przeznaczone do likwidacji.

Szybka utylizacja odpadów niebezpiecznych

odpady niebezpieczneSkładowanie takich odpadów dłużej niż czas oczekiwania na zewnętrzną firmę utylizacyjną był surowo zabroniony, gdyż owe odpady mogły stanowić zagrożenie dla zdrowia pasażerów i pracowników. Wszelkie odpady niebezpieczne były więc składowane poza głównym terenem terminala, w specjalnie przeznaczonym do tego magazynie, i odbierane były średnio co drugi dzień, lub na żądanie, co zdarzało się podczas awarii. Substancje musiały być oznakowane wedle obowiązujących kodów odpadów, a każde uszkodzenie etykiety lub jej nieczytelna zawartość automatycznie uniemożliwiały utylizację. Likwidacją odpadów zajmowała się firma zewnętrzna, dysponująca pojazdami do przewozu chemikaliów, a większość substancji była neutralizowana w zakładzie prowadzonym przez ową firmę. Jedynie substancje palne, takie jak zanieczyszczone paliwo lotnicze, musiały być zabezpieczone do transportu, więc przed załadunkiem były one pozbawiane cech niebezpiecznych za pomocą preparatów niwelujących.

Niektóre rodzaje odpadów mogły być ponownie wykorzystane, dlatego też często otrzymywaliśmy możliwość ich sprzedaży firmie utylizacyjnej z przeznaczeniem do obróbki i dalszego użycia. Takie czynności pozwalały nie tylko zmniejszyć koszty utylizacji, ale również usprawniały jej proces i znacznie obniżały poziom potencjalnego zanieczyszczenia, spowodowany choćby wyciekiem w miejscu składowania.