Alkoholizm to przypadłość ogromnej rzeszy ludzi w naszych czasach. Choć kojarzy się bardziej z obrazkiem bezdomnego, koczującego od rana pod sklepem monopolowym z butelką taniego wina w ręce, równie często dopada ludzi na tak zwanym stanowisku. Co prawda, istnieją zawody czy środowiska bardziej narażone na tą chorobę, jednak na terapiach alkoholowych spotkamy także lekarzy, biznesmenów, czy ludzi sukcesu.

Na czym polega alkoholizm?

leczenie alkoholizmuDlaczego przykładna żona i matka z ułożonym, spokojnym życiem daje się wciągnąć w sidła alkoholu? Trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Bo przecież patrząc z zewnątrz, niczego jej w życiu nie brakowało, nie miała problemów finansowych, czy rodzinnych. Zatem co skłania nas do sięgnięcia po kieliszek? Alkohol jest dla ludzi, zatem może pytanie powinno brzmieć: gdzie jest granica, i jak ją rozpoznać? Czytałam kiedyś, i nie sposób się z tym nie zgodzić, że nawet jeśli nie tkniesz alkoholu przez tydzień, ale myślisz o nim każdego dnia, oznacza to pojawienie się problemu. Takie właśnie pierwsze oznaki powinny być dla nas samych dzwonkiem alarmowym. Warto wtedy z pełną świadomością zachować ostrożność i nie dać się zdominować i podporządkować chęci napicia się chociażby piwa. Bo przecież każdy nałóg od czegoś się zaczyna. Alkoholik nie od razu upija się do nieprzytomności butelką wódki. Początki z reguły są bardzo niewinne, dlatego bardzo łatwo je przeoczyć. A rozwój choroby alkoholowej może trwać latami. Właśnie dzięki temu, iż proces ten często jest długotrwały i łagodny, ciężko jest się w porę zorientować, że pojawił się poważny problem. Leczenie alkoholizmu również jest procesem długotrwałym. To tak, jak w wypadku odchudzania. Nie nabraliśmy dodatkowych kilogramów w miesiąc, dlatego też miesiąc to za mało, żeby się ich pozbyć. Na szczęście leczenie alkoholizmu bardzo często kończy się powodzeniem, o ile pacjent wykazuje szczerą chęć współpracy. Naciski czy szantaże ze strony rodziny niestety niczego nie przyspieszą, wręcz przeciwnie.

Czasem jedynym wyjściem dla alkoholika jest sięgnięcie przysłowiowego dna, aby móc się od niego odbić. Choć jest to bolesne, zarówno dla chorego, jak i jego bliskich, ratunkiem może być zupełne odcięcie się rodziny. W przeciwnym wypadku choroba alkoholowa może trwać latami, na przemian z okresami trzeźwości, jednak każdy kolejny ciąg alkoholowy może okazać się tragiczny w skutkach.