Kiedy byłem małym dzieckiem bardzo lubiłem spędzać czas z moim tatą. Jako, że jest on mechanikiem, to całymi dniami przyglądałem się jego pracy. Bardzo mi imponowała jego precyzja, zawsze przykładał dużo uwagi do każdego elementu. Jednak to właśnie spawanie okazało się czynnością, która wprawiała mnie w ekscytacje.

I ja zostanę spawaczem!

kurtyna spawalniczaMimo tego, że tata zawsze mi na dużo pozwalał to pilnował, bym nigdy nie znajdował się w pobliżu, kiedy zaczynał spawać. Troszczył się o moje bezpieczeństwo, dlatego musiałem mu ulegać i opuszczać warsztat. Do czasu, aż dowiedział się o nowym gadżecie jakim jest kurtyna spawalnicza. Prosty mechanizm, zbudowany z pasków PCV stał się dużym ułatwieniem w jego pracy. Wybrał model robiony na zamówienie, dzięki czemu idealnie zabezpieczał całą powierzchnię warsztatu od miejsca przeznaczonego do spawania. Ale jednocześnie ja mogłem stać i obserwować jak wykonuje tak skomplikowane zadanie, oczywiście z bezpiecznej odległości. Wykorzystanie kurtyny dało mi możliwość ciągłego obserwowania jego pracy. Chroniła ona moje oczy przed opiłkami i szkodliwym promieniowaniem. Z czasem sam zacząłem się interesować mechaniką, aż po latach wyspecjalizowałem się na spawacza. Dzisiaj w swoim warsztacie korzystam z kurtyny spawalniczej, ponieważ uważam, że jest to duża pomoc dla każdego. Zapewnia bezpieczeństwo innym osobom znajdującym się w pomieszczeniu, a także ograniczają hałas pozwalając innym skupić się na ich zadaniach. To właśnie parawany spawalnicze przyczyniły się do tego, że znacznie zmalała liczba wypadków w warsztatach.

Czas spędzony z tatą pozwolił mi na odnalezienie swojej drogi. Kontynuuje jego dzieło, a czasem nawet razem naprawiamy samochody. Uważam to za naszą wspólną pasję. A wszystko to dzięki kurtynie, która pozwoliła mi pozostać w warsztacie nawet wtedy, kiedy tata wykonywał niebezpieczną pracę.